
Przyłapany na gorącym uczynku! Aktor Marek Bukowski (56 l.) nie dał rady ukryć swojego pragnienia. Podczas premiery filmu o życiu Jana Englerta, wyszedł do samochodu, by się napić. Sięgnął po brązowy napój w szklanek butelce. Czyżby to była zimowa herbatka na rozgrzanie?
Marek Bukowski po raz kolejny staje się bohaterem zamieszania. W poniedziałek około godz. 19 w warszawskim kinie Kultura na ul. Krakowskie przedmieście rozpoczęła się premiera filmu samego Jana Englerta. Gwiazdor zaprosił przyjaciół, również aktorów. Kibicowały mu żona i córka. Po emisji filmu, około godz. 21, Marek Bukowski wyszedł z kina i ruszył w stronę swojego auta. Wyjął z niego flaszkę i nie myśląc za wiele napił się z gwinta, stojąc pomiędzy autami. Po paru łykach wrócił na imprezę. Widocznie tego wieczoru wolał pić to, co sam sobie przywiózł. Może była to herbatka?
NIE PRZEGAP: Marek Bukowski uniewinniony. Nie posiadał narkotyków?
Już kiedyś miał problem przez narkotyki
Przypomnimy tylko, że gwiazdor seriali “Leśniczówka” i “Na dobre i na złe” kilka lat temu został zatrzymany przez policję, która w jego samochodzie znalazła 4 gramy marihuany. Ostatecznie postępowanie zostało umorzone. “Pracuję od 25 lat, wiecie, kim jestem, znacie moją rodzinę, ciągle tę samą. Jestem wciąż tą samą osobą, a nie kryminalistą” – napisał wtedy w sieci.
Do domu odwiozła go tej nocy koleżanka…