Pierwsze pogłoski o zakończeniu emisji „Przyjaciółek” pojawiły się zupełnie niespodziewanie i – jak to zwykle bywa – błyskawicznie obiegły internet. Wiele osób nie mogło uwierzyć, że po ponad trzynastu latach Polsat zamyka jedną ze swoich najpopularniejszych produkcji. Serial, który przez lata stał się nieodłącznym elementem czwartkowego wieczoru, dorobił się statusu kultowego, a jego bohaterki zyskały miano ikon telewizji.
Stacja w oficjalnym komunikacie przyznała, że decyzja była „niełatwa”, lecz podyktowana zmianami w ramówce. Oznacza to, że wiosną 2026 widzowie nie zobaczą już kolejnego sezonu. Zapowiedziano jednak specjalny odcinek finałowy, który ma elegancko zamknąć wszystkie rozpoczęte wątki – symboliczne pożegnanie z marką, która przez ponad dekadę była jednym z filarów Polsatu.
„Przyjaciółki”, emitowane od 2012 roku, stały się jednym z najdłużej nadawanych polskich seriali obyczajowych. Powstało aż 314 odcinków oraz 26 sezonów, a produkcja zebrała wokół siebie ogromne, wierne grono fanów śledzących losy bohaterek nie tylko na ekranie, ale również w mediach społecznościowych.
Polsat w swoich podziękowaniach wyróżnił twórców, scenarzystów, reżyserów i całą ekipę, podkreślając, że sukces serialu to efekt ich wieloletniej pracy. Szczególne słowa uznania skierowano do aktorek grających główne role: Joanny Liszowskiej, Małgorzaty Sochy, Anity Sokołowskiej, Magdaleny Stużyńskiej-Brauer i Agnieszki Sienkiewicz-Gauer.
Po kilku dniach medialnej ciszy Małgorzata Socha podczas gali „People Power 2025” postanowiła odnieść się do krążących w internecie plotek, jakoby aktorki miały dowiedzieć się o decyzji z sieci. Zdecydowanie temu zaprzeczyła, podkreślając, że producenci poinformowali je osobiście. Aktorka dodała również, że zespół przygotowywał się już do kolejnej serii, dlatego informacja była trudna emocjonalnie.
Co ważne, Socha przekazała fanom, że powstaje właśnie specjalny odcinek, który ma domknąć wszystkie wątki i pozwolić bohaterkom pożegnać się w sposób satysfakcjonujący dla widzów. Jak przyznała – prawdziwe łzy mogą pojawić się dopiero na planie ostatnich scen.
Aktorka wspomniała też o relacjach między koleżankami z obsady. Potwierdziła, że przez lata ekipa bardzo się zbliżyła, wspierała wzajemnie w wielu momentach i przechodziła wspólne wzloty oraz kryzysy. Za jeden z najtrudniejszych etapów uznała odejście Anity Sokołowskiej.
Zapytana o powody decyzji Polsatu, Socha wyraźnie zaznaczyła, że nie leży to w jej kompetencjach. Podkreśliła jednak, że „Przyjaciółki” pozostaną ważną częścią historii stacji i że sama marka jest zbyt silna, aby tak po prostu zniknęła z pamięci widzów.
Choć pożegnanie z serialem jest emocjonalne, aktorka nie zwalnia tempa. Widzowie mogą ją oglądać w nowych projektach filmowych, a dodatkowo rozwija własną markę „Pure Me”. Jak sama stwierdziła – zakończenie wieloletniej produkcji może otworzyć przed nią zupełnie nowe drzwi.
Ostatni – 314. odcinek – wyemitowano 27 listopada o 21:40, domykając jedną z najdłużej trwających historii Polsatu. Teraz pozostaje czekać na odcinek specjalny oraz informacje o tym, czym stacja zastąpi kultowy tytuł w ramówce na 2026 rok.