
Nadchodząca niedziela w „Tańcu z gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Z okazji jubileuszu programu na scenie Polsatu pojawią się pary i tria złożone z obecnych uczestników oraz zwycięzców poprzednich edycji. To wyjątkowe połączenie doświadczenia i młodości ma zapewnić widzom niezapomniane show. Wśród powracających gwiazd znalazła się Anna Mucha, która zatańczy razem z Maurycym Popielem i Sarą Janicką.
Aktorka w rozmowie ze „Światem Gwiazd” przyznała, że udział w jubileuszowym odcinku to dla niej ogromna radość, ale i odpowiedzialność. – Kibicuję Maurycemu od samego początku. Cieszę się, że mogę być tu z nimi i dodać im skrzydeł, ale mam świadomość, że to duża odpowiedzialność. Nie chcę, żeby to była ich ostatnia niedziela – mówiła z uśmiechem Mucha.
Maurycy Popiel z kolei nie ukrywa, że treningi z dwoma partnerkami to nie lada wyzwanie, ale atmosfera na sali prób jest pełna śmiechu. – Sara lubi ze mnie żartować, a teraz dołączyła do niej jeszcze Ania, więc mam dwa razy trudniej, ale też dwa razy weselej. Ja tu tylko tańczę – żartował aktor. Przyznał też, że jego codzienność sprowadza się obecnie do trzech czynności: jedzenia, spania i treningów.
Anna Mucha zaznaczyła, że jej celem nie jest pokazanie perfekcyjnych kroków, lecz stworzenie emocjonalnej historii – spójnej z tym, czym na co dzień zajmuje się w pracy aktorskiej. Gdy dziennikarz próbował zapytać ją o kontrowersje wokół Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza, Mucha szybko ucięła temat, mówiąc z rozbrajającym humorem: – Głosujcie na parę numer jeden, inne już odpadły. – Internauci zgodnie przyznali, że aktorka pokazała klasę i dystans, skupiając się na pozytywnej stronie tanecznego święta.