
Miłość i nadzieja, odcinek 273: Kuzey na ślubie z Bahar wyobrazi sobie, że to Sila! Podpatrzy ich pierwszy taniec na weselu W 273 odcinku tureckiego serialu “Miłość i nadzieja” ślub Kuzey i Bahar złamie serce Sili, która stanie się nieproszonym gościem na skromnym przyjęciu w domu prawnika! Mimo że ukochany zobaczy Silę, uda jej się przed nim uciec Zanim zrozpaczona Sila ukryje się w rezydencji Kuzeya, zobaczy jego pierwszy taniec z Bahar Nagle młodsza siostra ją zauważy i wpadnie w panikę, że wywoła skandal. Podczas tańca z żoną Kuzey w 273 odcinku “Miłość i nadzieja” w wyobrazi sobie Silę w sukni ślubnej
Bahar wyczuje, że coś jest nie tak.Powietrze tego dnia miało dziwną, niemal namacalną gęstość Było ciężkie od niewypowiedzianych słów, nasycone zapachem kwitnących w ogrodzie róż i gorzką wonią zdrady Dla większości zgromadzonych gości był to po prostu kolejny słoneczny, idealny dzień na ślub Dla Bahar był to dzień triumfu, ukoronowanie jej najskrytszych marzeń, chwila, w której wreszcie miała posiąść na własność mężczyznę, którego kochała obsesyjną, zachłanną miłością Dla Kuzeya był to koniec. Koniec drogi, koniec walki, koniec nadziei. Był to akt ostatecznej kapitulacji, przypieczętowany garniturem, który ciążył mu na ramionach jak ołowiany pancerz
A dla Sili. dla Sili był to dzień jej własnej, cichej śmierci.Stała ukryta za potężnym pniem starego dębu, na skraju posesji, na tyle daleko, by pozostać niewidoczną, a jednocześnie na tyle blisko, by jej serce mogło pękać z każdym taktem weselnej melodii Nie powinna tu być. Każda racjonalna cząstka jej istoty krzyczała, by uciekała, by skryła się przed tym widokiem, który wypalał jej duszę Ale nogi wrosły w ziemię, a oczy, wbrew jej woli, przyciągane były przez scenę rozgrywającą się na tarasie domu prawnika Scenę, która była parodią jej własnych snów.Widziała go. Kuzey. Jej Kuzey. Stał wyprostowany, jego sylwetka była tak znajoma, że aż bolało Miał na sobie idealnie skrojony, ciemny garnitur, białą koszulę, która podkreślała opaleniznę jego skóry Wyglądał jak książę z bajki. Ale jego twarz… to była maska. Maska spokoju, której nie potrafił oszukać nikt, kto znał go tak dobrze jak ona
Jego oczy, te ciemne studnie, w których kiedyś tonęła z rozkoszą, teraz były puste Pozbawione blasku, pozbawione życia. Patrzyły gdzieś w dal, ponad głowami gości, jakby szukały drogi ucieczki, której nie było Obok niego stała Bahar. Jej młodsza siostra. W prostej, ale eleganckiej białej sukni wyglądała niewinnie i promiennie Uśmiechała się szeroko, a jej oczy lśniły szczęściem tak czystym i niezmąconym, że Sila poczuła falę mdłości Bahar nie widziała niczego poza swoim triumfem. Nie widziała pustki w oczach mężczyzny, który za chwilę miał zostać jej mężem Nie czuła lodowatego chłodu, który bił od niego, nawet gdy trzymał ją za rękę. A może czuła, ale nie chciała tego przyznać? Może jej miłość była tak desperacka, że wolała wziąć dla siebie nawet te okruchy, tę iluzję, niż nie mieć niczego? Sila zacisnęła dłonie w pięści, wbijając paznokcie w skórę tak mocno, że poczuła ból Ten fizyczny ból był błogosławieństwem, kotwicą, która trzymała ją w rzeczywistości, nie pozwalając jej rozpaść się na milion kawałków tu, pod tym starym dębem Dlaczego tu przyszła? Czy liczyła na cud? Że Kuzey ją zobaczy, rzuci wszystko i pobiegnie do niej, krzycząc, że to wszystko pomyłka? Taka myśl była absurdalna, dziecinna A jednak, gdzieś w najgłębszych zakamarkach jej złamanego serca, tlił się ten idiotyczny, uparty płomyk nadziei Nadziei, która była jej największym katem.Ceremonia była krótka, skromna, odbywała się w ogrodzie, w otoczeniu najbliższych Urzędnik mówił coś o miłości, wierności i wspólnym życiu. Każde słowo było dla Sili jak uderzenie bicza Słyszała je jak przez mgłę, stłumione przez walenie własnego serca. Patrzyła na usta Kuzeya, czekając na to jedno, decydujące słowo “Tak”.Gdy je wypowiedział, jego głos był cichy, ale stanowczy. Nie zadrżał. Sila poczuła, jakby ktoś wyrwał jej płuca Zabrakło jej tchu. Świat zawirował jej przed oczami. Chwyciła się szorstkiej kory drzewa, by nie upaść Potem przyszła kolej na Bahar. Jej “tak” było radosne, dźwięczne, pełne triumfu. I wtedy stało się coś nieoczekiwanego Gdy urzędnik ogłosił ich mężem i żoną, gdy goście zaczęli klaskać, oczy Kuzeya na ułamek sekundy oderwały się od Bahar Jego spojrzenie zaczęło błądzić po ogrodzie, jakby szukało czegoś… lub kogoś. I wtedy ich oczy się spotkały Dzieliła ich odległość kilkudziesięciu metrów, tłum uśmiechniętych ludzi, przepaść zdrady i złamanych obietnic Ale w tej jednej chwili istnieli tylko oni. Sila zobaczyła w jego oczach szok. Niedowierzanie A potem ból. Czysty, nieskażony ból, który był odbiciem jej własnego. Jego twarz stężała, usta lekko się rozchyliły, jakby chciał wypowiedzieć jej imię Zrobił niemal niedostrzegalny krok w jej stronę.Panika. Lodowata panika zalała Silę Nie mogła pozwolić, by do niej podszedł. Nie mogła zniszczyć tego dnia swojej siostrze, bez względu na wszystko To była jej ofiara,